Belen jest najbiedniejszą dzielnicą miasta Iquitos. Mieszkańcy nazywają ją prześmiewczo Wenecją w środku
dżungli. Mój współtowarzysz określił je miejscem, które nie jeden bóg opuścił...
Dzielnica składa się z dwóch części - górnej, w której mieści się słynny market(targ), oraz dolnej - drewnianych domów zbudowanych na terenach zalewowych. Domy te, można podzielić na dwa rodzaje: jedne stoją na wysokich palach wbitych w ziemię, drugie zbudowane są na drewnianej pływającej platformie. Taką konstrukcje wymuszają bardzo duże zmiany w poziomie wody Amazonki. Jeden z mieszkańców, stolarz i budowniczy owych domów stwierdził wprost: pół roku żyjemy jak w Wenecji, pół roku na lądzie. Dzięki temu nikt nie przychodzi zbierać podatku gruntowego, nie ma też właściciela miejsca, na którym znajduje się dom. Są za to dystrykty,
dżungli. Mój współtowarzysz określił je miejscem, które nie jeden bóg opuścił...
Dzielnica składa się z dwóch części - górnej, w której mieści się słynny market(targ), oraz dolnej - drewnianych domów zbudowanych na terenach zalewowych. Domy te, można podzielić na dwa rodzaje: jedne stoją na wysokich palach wbitych w ziemię, drugie zbudowane są na drewnianej pływającej platformie. Taką konstrukcje wymuszają bardzo duże zmiany w poziomie wody Amazonki. Jeden z mieszkańców, stolarz i budowniczy owych domów stwierdził wprost: pół roku żyjemy jak w Wenecji, pół roku na lądzie. Dzięki temu nikt nie przychodzi zbierać podatku gruntowego, nie ma też właściciela miejsca, na którym znajduje się dom. Są za to dystrykty,


.png)